Inwestycja w ziemię, to dobra inwestycja

Inwestycja w ziemięToczą się liczne spory dotyczące tego w co najlepiej zainwestować. Niektórym zależy tylko na wysokiej stopie zwrotu, inni zwracają szczególną uwagę na bezpieczeństwo inwestycji oraz stopień ryzyka całego przedsięwzięcia. Są też w końcu mocno różniące się między sobą rynki inwestycyjne, a każdy z nich posiada własną specyfikę, różny potencjał, ryzyko i możliwe stopy wzrostu.

W tym tekście skupimy się na inwestycjach w ziemie, które uważane są za jedne z najkorzystniejszych.

Ziemia

Pod sformułowaniem "inwestycja w ziemię" kryje się proces (niejednokrotnie dość długi) kupowania (bądź wykupowania, odkupywanie itp.), przekształcania (jeśli jest taka potrzeba) oraz czerpania korzyści z gruntów. Wyłączone z tego procesu są takie grunty, które z mocy prawa lub w pewnych okolicznościach nie wolno nabywać lub swobodnie nimi rozporządzać. Wyróżniamy dwa podstawowe typy przeznaczeniu gruntu: rolne oraz użytkowe (czyli nadające się do zabudowania przez budynki).

Grunty użytkowe

Na początku musimy mieć pewność, że dany grunt nie jest objęty szczegółowym planem zagospodarowania przestrzennego (dostępnego w gminie), na przykład budową autostrady lub linii wysokiego napięcia. Grunt, jako inwestycja, może być różnie wykorzystany. Możemy nic z nim nie robić, a kiedy jego cena odpowiednio wzrośnie (np. wskutek zawirowań na rynku z nieruchomościami, wahaniami rynków walutowych czy spółek giełdowych), wówczas możemy go odsprzedać z zyskiem dla nas. W innym scenariuszu możemy na nim coś zbudować. Jeśli zbudujemy dom, będziemy mogli sami w nim zamieszkać (inwestujemy wówczas w nas samych) lub również sprzedać z zyskiem (dom wraz z działką). Można równie dobrze odsprzedać go przedsiębiorstwu, które chciałoby tam prowadzić tam swoją działalność. Zatem możemy w różny sposób możemy zainwestować w grunty użytkowe.

Grunty rolne

Drugi rodzaj klasyfikowania ziemi, czyli grunty rolne, jak sama nazwa wskazuje, oznacza, że może być wykorzystywana do produkcji rolnej. Jeśli ktoś zna się na rolnictwie lub może zatrudnić kogoś wykwalifikowanego w tym kierunku i rozpocznie działalność rolniczą, może czerpać zyski ze sprzedaży produktów rolnych. W innym przypadku, podobnie jak przy gruntach użytkowych, można taką ziemię kupić i czekać aż jej cena po pewnym czasie wzrośnie i dopiero wówczas ją komuś odsprzedać. Trzecią drogą, często niemożliwą do wykonania, jest przekształcenie działki rolnej w użytkową. Aby tego dokonać, działka nie może posiadać zbyt wysokiej klasy rolnej (wówczas może być użytkowana wyłącznie rolniczo) oraz nie może być chroniona przez gminny plan zagospodarowania przestrzennego. Plan taki można co prawda zmienić, ale jest to bardzo, bardzo trudne. Po tak zwanym odrolnieniu działki zalicza się ją już do gruntów użytkowych, które już z samej racji kategorii użytkowej są droższe od gruntów rolnych o tej samej powierzchni. Następnie grunt użytkowy można wykorzystać w taki sposób, jaki opisano wyżej.

Bezpieczny zysk

Inwestycja w ziemie, o ile jest prowadzona w przemyślany i świadomy sposób, jest bardzo bezpieczna. Umiejętnie prowadzona inwestycja w grunty nie ulega znacznym wahaniom, jak to bywa na innych rynkach inwestycyjnych oraz w każdym czasie i w każdej sytuacji gospodarczej, politycznej, czy nawet społecznej stanowi bardzo konkretną wartość. Chociaż zysk, którego można się spodziewać z tej inwestycji, nie jest już tak imponujący jak w okresie wstępowania Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, kiedy to ceny gruntów z roku na rok szybowały mocno w górę, to nadal powszechnie uważa się, że jest to inwestycja, która przynosi realne zyski.

Autor: www.wealth.pl.

Ocena: 4.8

Komentarze

Krzysztof
Ziemia rolna jest i będzie dobrą inwestycją. Do czynników powodujących wzrost wartości dodałbym powiększającą się długość życia ludzi i wzrost (globalny) zapotrzebowania na żywność, Co by sie nie działo na świecie to gdzieś się musimy podziać i coś zjeść.
Ziemia jest fizycznym, namacalnym aktywem – nikt jej nie ukradnie, nie spali, nie zniszczy.
Bariera finansowa też jest do pokonania.
Polecam książkę Roberta G. Allena – „Jak pomnożyć źródła swoich dochodów” na temat m.in. kreatywnych metod finansowania nieruchomości.
System opisany przez autora pozwala nabyć nieruchomość dysponując jedynie ułamkiem jej wartości w gotówce. Metoda ma przełożenie na polskie warunki – sprawdziłem, sam tak inwestuję i polecam !!!