Inwestycje alternatywne - czy warto inwestować w wino?

Inwestowanie w winoChoć zainteresowanie rynkiem produktów kolekcjonerskich z roku na rok wzrasta, inwestycje alternatywne wciąż stanowią mniejszość wszystkich lokowań kapitałowych. Zakup dzieł sztuki, wysokiej jakości produktów luksusowych z serii kolekcjonerskich, numizmatyki czy alkoholi wciąż dostępny jest dla niewielkiej garstki ludzi.

Stosunkowo duże ryzyko inwestycji w produkty, które nie mają tak stabilnej pozycji jak metale szlachetne czy państwowe papiery wartościowe oraz nakład pracy, jakiej wymaga zdobycie wiedzy na temat kolekcjonowanych produktów skutecznie odstrasza klasę średnią, tym samym wzmacniając elitarną otoczkę inwestycji alternatywnych.

Czy w rzeczywistości lokowanie kapitału w tego typu źródła jest aż tak trudne? Przykład win pokazuje, że inwestycje alternatywne mogą być dostępne dla każdego.

„Wine banking”: z czym to się (pi)je?

Zastanawiając się nad inwestycją w rynek win należy przede wszystkim zdawać sobie sprawę z różnicy między winem konsumpcyjnym a winem kolekcjonerskim. O ile to pierwsze ma po prostu dobrze smakować i pasować do serwowanej kolacji, to drugie stanowić trunek, który na przestrzeni lat będzie dojrzewał, tym samym zyskując na wartości. Oczywiście nie każdy typ wina nadaje się do wieloletniego przechowywania, nie każdy typ z roku na rok nabiera wartości i nie każdy będzie stanowić dobrą inwestycję.

Bezpieczne lokowanie kapitału w wina - czyli tak zwane wine banking - polega na zakupie trunków z najbardziej prestiżowych winnic francuskich w oparciu o najpopularniejsze klasyfikacje winiarskie, a następnie sprzedaż po pewnym czasie (zwykle od 3 do 7 lat) z zyskiem, który rośnie wraz z długością inwestycji. Główne sposoby inwestycji w wina są dwa: najpopularniejszym z nich jest kupno beczek lub butelek sklasyfikowanego i ocenionego już trunku i sprzedaż z określonym zyskiem. Nieco bardziej ryzykowne, a przy tym mniej popularne jest lokowanie kapitału w wino leżakujące: inwestor płaci odpowiednią kwotę za wino, które będzie rozlewane za 2-3 lata a jego zarobkiem jest różnica między pierwszą wyceną przed leżakowaniem, a wyceną końcową, do której dochodzi po rozlaniu alkoholu do butelek. Aby wino mogło dojrzewać należy je przechowywać w specjalnych, certyfikowanych piwnicach, które spełniają szereg odpowiednich warunków i nie narażą inwestycji: zapewniają m. in. odpowiednią temperaturę, wilgotność i ograniczają dostęp światła. Wina inwestycyjne rzadko przechowywane są na terenie prywatnych posesji - lokuje się je zazwyczaj w piwnicach, które i spełniają wszystkie wymogi niezbędne do tego, aby po latach móc sprzedać alkohol z odpowiednim zyskiem.

Wina, w które warto inwestować

Dla większości początkujących inwestorów, rynek win oraz klasyfikacje, które nim rządzą są niezrozumiałe - ich mnogość może sprawić wiele problemów osobom, które wcześniej nie miały z nimi styczności. W znakomitej większości przypadków klasyfikacje winnic dotyczą win konsumpcyjnych, które można podzielić pod wieloma różnymi aspektami takimi jak kolorystyka, region produkcji, jakość, klarowność czy nuty smakowe. W przypadku win kolekcjonerskich pewną inwestycję stanowią jedynie prestiżowe marki z regionów francuskich takich jak Bordeaux-Medoc, Sain-Emillion oraz niektóre wina burgundzkie, które należą do pochodzącej z 1855 roku klasyfikacji Premier Cru. Londyńska platforma Lin-ex, która stanowi największą giełdę win na świecie corocznie odnotowuje znaczący wzrost cen trunków klasy premium. W zeszłym roku największy wzrost ceny odnotował Grand Échézeaux, który w ciągu 12 miesięcy niemal podwoił swoją wartość: zyskał 96% ceny początkowej. Choć to wyjątkowy przykład wina, które znacząco zyskało na wartości szacuje się, że przeciętnie wina z regionu Bordeaux potrzebują do pięciu lat aby zyskać 100% wartości.

Choć rynek win jest dosyć stabilny a eksperci sugerują, że w ciągu następnych lat stanowić będzie jeden z najbardziej dochodowych rynków inwestycji alternatywnych, dla większości osób kwoty, jakie osiągają dobre wina marek kolekcjonerskich są nieosiągalne: w końcu inwestycja w jedną butelkę może pochłonąć nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Winnice jednak wypuszczają zwykle małą ilość win klasy premium, których produkcja ograniczana jest rygorystycznym systemem klasyfikacji, zwracający uwagę nie tylko na szczep winogron czy glebę, na której one rosną ale nawet na sposób zbierania owoców. Zdecydowana większość produkcji to wina "drugiego sortu", które osiągają wartość nawet kilkukrotnie mniejszą niż flagowe, najdroższe trunki. Choć cena takich win nie rośnie w takim tempie jak wartość win klasy premium, stanowią one równie dobrą i stabilną inwestycję, podpieraną przez azjatyckich kolekcjonerów, którzy aby nie nadwyrężać portfela poszukują win z niższą ceną i ekskluzywną etykietą.

Rynek win a inne inwestycje alternatywne

Inwestycja w rynek winiarski to tylko jedna z możliwości lokowania pieniędzy, jednak w porównaniu do innych alternatywnych inwestycji ma znaczącą przewagę. Przede wszystkim istnienie giełdy oraz stosunkowo niewielkiej liczby producentów win klasy premium pozwala na bezpieczne lokowanie pieniędzy osobom, które nigdy wcześniej nie miały styczności z produkcją, przechowywaniem i sprzedażą win. Choć oczywiście zaznajomienie się z branżą jest konieczne w przypadku każdych dużych inwestycji, rynek ten jest zdecydowanie bezpieczniejszy i prostszy niż chociażby handel dziełami sztuki, antykami czy numizmatyką. Platformy takie jak Liv-ex jeszcze bardziej ułatwiają wybór gałęzi win w jakie można inwestować a system klasyfikacyjny daje gwarancję jakości i wartości towarów.

Znaczącą zaletą jest również stabilność i stały rozwój rynku winiarskiego. Na zmiany wewnątrz rynku oraz ceny ma wpływ niewiele czynników makroekonomicznych a jakość produktów zależy niemal w zupełności od ilości i jakości corocznych zbiorów. Nie trzeba również się martwić o potencjalnych nabywców, których z roku na rok przybywa ani o miejsce przechowywania drogiego trunku, który zwykle lokowany jest w angielskich piwnicach, wystawiających jedynie certyfikat przynależności danej skrzynki do konkretnej osoby.

Dodatkowo rosnące zainteresowanie rynkiem win spowodowało powstanie przedsiębiorstw, które zajmują się kompleksową obsługą inwestorów-amatorów. Doradzają w wyborze najlepszych win, negocjują ceny, przechowują alkohole oraz pośredniczą w sprzedaży produktów powodując tym samym, że wystarczy kilkadziesiąt tysięcy złotych aby wejść w stabilną, bezpieczną i całkowicie prostą inwestycję.

Komentarze

Barbo
Hmm... najlepiej wejść w takie zagadnienia, o których macie pojęcie i to chyba najważniejsze. Nie da się zarobić dobrej kasy od tak sobie. Pod względem inwestycyjnym moment jest dobry. W systemie XTB macie demo, macie narzędzia - sporo wyciągniecie, tylko niech to będzie przemyślane. Decydje powinny bazować na analityce, a nie na szczęściu.